Antygona w Nowym Jorku

Istnieją różne interpretacje sztuki. Nasza powstała dzięki wielogodzinnym spotkaniom, podczas których wnikliwie analizowaliśmy psychikę postaci.
Próbowaliąmy odnaleźć w zachowaniu bohaterów motywy skłaniające do takiego, czy innego działania. Każdy z nich ma własną historię życia, a my docieraliśmy do dna ich człowieczeństwa.

Brak posiadania czterech ścian, obowiązków sprawia, że są wolni. Jaka jest ich wolność? Spowodowana częściowo biegiem losu, nierzadko własnym wyborem.
Może to pułapka stworzona przez nich samych, gdzie bronią do niej dostępu obcym uciekając się nawet do agresji. Posiadają własny świat. Mimo to czują, kochają i chcą być kochani. Mówimy słowami napisanymi przez Głowackiego, ale odczucia, reakcje i to co bohaterowie przeżywają jest zbudowane na naszej psychice. Tu nie ma fałszu. Przypominając sobie podobne sytuacje z własnego życia próbujemy przekonująco wyrazić emocje bohatera, więc płacz, śmiech czy gniew mają swoje podłoże.

Nie próbujemy oceniać postępowania bohaterów, które dla obserwatorów może wydają się niestosowne. Dokonując wyborów na codzień kierujemy się narzuconymi stereotypami, bierzemy pod uwagę warunki zewnętrzne, dlatego trudno krytykować postawy bohaterów a tym bardziej powiedzieć czyje zachowanie jest bardziej normalne.

Reżyseria - Aleksander Greczanowski
scenografia - Walery Tolmaczow (Ukraina)
oprawa techniczna - Stanisław Chudzicki
osoby:
Anita - Bożena Bogaczyńska
Sasza - Grzegorz Mularczyk
Pchełka - Krzysztof Cwynar
Policjant - Róża Gieniec
John (jego zwłoki) - Adam Hreczyński.

Praca nad spektaklem nie byłaby możliwa, gdyby nie gościnność ząbkowickich księży Pallotynów a później Pana W.Jagielnickiego dyrektora Zespołu Ekonomiczno-Administracyjnego Szkół i Placówek, którzy udostępnili pomieszczenia odpowiednie do przeprowadzania prób, a także Agencji Reklamowej WIST państwa Alicji i Jerzego Organiściaków, którzy pomogli w realizacji materiałów reklamowych i promocyjnych.